liczba wyświetleń

wtorek, 27 grudnia 2011

Scenariusz cz.22 (ten który miał być)

Sorki za tamten scenariusz ale Ola bardzo mnie prosiła o to więc napisałam a teraz dam ten który miał być :

(o 6:00, Nina chce wyjść )

F: Gdzie idziesz?

N: Mick zaraz się obudzi.

F: No tak, ale potem wrócisz?

N: A gdzie miałabym pójść. Może do Jeroma i Alfiego?

(wychodzi, słyszy jakiś głos )

GŁ: Teraz!

N: Co?

GŁ: Listwa! Tam gdzie skończyłaś zacznij. Masz mało czasu!

( Po śniadaniu w pokoju Amber )

N: Dzisiaj o północy ja ty i Fabian schodzimy na dół

A: Po co?

N: Znowu słyszę głosy. Powiedź o tym Fabianowi.

A: Ale o czym o głosach czy o tym że schodzimy?

N:  O tym że schodzimy. Ja idę do rodziców

A: Ok pozdrów ich. A ja nieszczęsna muszę iść do szkoły

N: Amber.... nie przesadzaj.

A: Ok ja jóż idę bo nie chcę się spóźnić.

N: Ja też już idę

A: Nina a możę byś mnie odprowadziła?

N: Dobrze, ale przed szkołą jóź idę

(W drodzę do szkoły)

A: Musisz mi pomuc w zakupach odkąd umarłaś ani raz nie poszłam na zakupy

N: Nie tylko zakupy się w życiu liczą

A: Tak muwią ci co nie umieją się ubrać... bez obrazy Nino.

Jak narazie to tyle. Sibuna!

Nina_Martin

Scenariusz specjalnie dla Oli

( W nocy ok.6:00, Nina wstaję)

F: Gdzie idziesz?

N: Zaraz Mick się obudzi a razem z nim Eddie.

F: No tak ale potem wrócisz?

N: Oczywiście.

(całuje Ninę, Mick się budzi )

Mi: Co to za hałasy

(przeciera oczy )

Mi: Nnnnnina?! Przecież ty nie żyjesz! Eddie patrz

E: O co chodzi? Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!

N: Cicho. Fabian chyba musimy zwołać zabranie sibuny.

E: Ale jak to możliwe

F: Dowiecie się później

Mi: A co to sibuna?

N: Taki nasz klub. Należą tam ja, Fabian, Amber, Alfie, Patricia, Jerome.

F: A jeśli chcecie wy również możecie

Mi: Ja się w to nie wpisuję

E: A ja tak. To kiedy to waszę zebranie?

F: Póżniej wam powiemy.... jak już wiedzą to może zostaniesz?

N: Dobrzę i tak nie mam gdzie iść.

Mi: To ja zmykam pobiegać.

(wstaję z łóżka i otwiera drzwi)

F: A możę najpierw byś się przebrał

E: I po co mu to mówiłeś śmiesznie by było.

(przed śniadaniem)

F: Pójdziesz ze mną na kolację?

N: Dobrze a kiedy?

F: Możę jutro?

N: To jesteśmy umuwieni

(całują się)

T: Śniadanie!

F: Przynieść ci coś?

N: Nie nie trzeba

(Ninie zaczyna burczeć w brzuchu)

F/N: Hehehehehe

F: Może ty nie jesteś głodna ale twój brzuch jest

( Na śniadaniu )

F: Amber choć na stronę

A: Dobrzę.

F: Bo wiesz.... chcę się oświadczyć Ninie ale nie wiem jak to zrobić. I dotego nie wiem jaki jej pierśćionek kupić...

A: Dobrzę.

F: I jeszczę jutro o 16 zebranie sibuny

A: Po co?

F: Nina spała u mnie w pokoju i Eddie i Mick przyłapali ją jak chciała wyjść

A: Acha

(Następnego dnia, Fabian został w domu, w pokoju Fabiana, Micka i Eddiego)

F: Nina chodź do salonu

N: Ok

(są w salonie)

N: ALe tu pięknie

F: Mieliśmy zjeść dzisiaj kolację.

(jedząc)

N: Nie musialeś

F: Musiałem

(Fabian wstaję i klęka przed Niną)

F: Wyjdziesz za mnię?


Jak narazię to tyle. Sibuna!

Nina_Martin

piątek, 23 grudnia 2011

Scenariusz cz.21

(W pokoju Fabiana, Micka, Alfiego. Nina leży w łóżku, Fabian chce położyć się na podłodze)

N: Co ty robisz?

F: Chce się położyć

N: Chyba sobie żartujesz śpisz obok mnie.

(uśmiecha się, Fabian kładzię się obok niej)

N: Odrazu lepiej

(Przytula go)

F: Kocham cię

N: Też cię kocham ale chodźmy już spać

Oglądam film więc tylko tyle. Jak skończę to napiszę 2 część. Sibuna!

Nina_Martin

Scenariusz cz.20+Przeprosiny

Bardzo was przepraszam że nie pisałam tych scenariuszy i nie dałam tych obiecanych ale przez święta jest dużo roboty i jeszcze raz przepraszam:

F: Hahaha, ale ty nadal śpisz z piłką.

(Mick się wstydzi)

M: Chodźcie do szkoły bo się spóżnimy

A: Pamiętajcie dzisiaj pod cmentarzem

Jo: Co pod wypalonym cmentarzem?

J: Chcemy wystraszyć Alfiego

T: No tak zapomniałam jutro przystroimy dom Anubisa.... zmykajcię do szkoły bo Victor zaraz tu przyjdzie

(na przerwie w szkole, rozmowa telefoniczna)

F: Czemu chcecie oddać życie za Nine?

Ed: Bo to nasza córka i ją kochamy

El: Poza tym jest tu potrzebna jest nie tylko wybraną ale także duszą Amneris.

F: Co?

Ed: Musimy kończyć dzisiaj o 24

F: Dobrze ale

(rozłanczają  się)

( Przy cmentarzu, odkopują grób )

A: Czemu tu musi być tak strasznie a totego tak śmierdzieć?

P: Bo to cmentarz

F: Ok otwieramy trumnę

(Fabian otwiera trumnę i wyciąga Ninę)

El: Fabian wypowiadaj zaklęcie.

F: Ale które z was ma zginąć?

Ed: Ja, Nina bardziej będzie potrzebowała matki.

El: Będę za tobą tęsknić. Niedługo się spotkamy

(całuje go)

Ed: Więc zaczynaj

F: Kręgiem światła, otaczam krąg życia

(powtarza to kilka razy a potem wlewa wode do ust zmarłej Niny

Ed: Żegnajcie

(upada na ziemie i umiera, nagle ciało Niny jest takie jak przedtem, budzi się)

N: Fabian?

F: Tak?

N: Czy to naprawdę ty?

A: A kto inny.

N: Kocham cię

(całuję go tak jak nigdy)

J: Nie możecie tego robić gdzie indziej

N: Tęskniłam za tymi twoimi wrednymi uwagami

(spogląda na swoich rodziców)

N: Kim oni są?

El: Nie poznajesz mnie? To ja... mama

(Ninie stoją łzy w oczach)

N: Czemu on leży?

El: Nie żyje oddał swoje życie

N: Czemu?

El: Bo to ty jesteś tutaj potrzebna

(Nina podbiega do ciała ojca)

N: Napewno da się coś zrobić

El: Raczej nie

F:.. Nina pamiętasz twój pocałunek!

P: Co jej pocałunek bo nie kojarze

F: Pamiętasz jak wtedy byliśmy w tamtym przejściu?

J: Tak Nina cię ocaliła

F: Ale byłem draśnięty, wtedy Nina mnie pocałowała i rana znikła

N: Ale wtedy byłam duchem

F: Taka próba

( Fabian bierze kawałek ostrego kamienia i rani sobie rękę

N: I po co to było

(całuję go a rana znika )

F: Muwiłem

N: Ok spróbuje ale to może nie zadziałać

(całuje swojego ojca w czoło, a on się budzi)

N: Hej tato

Ed: Nina, po tylu latach

A: Wracajmy już jest późno

N: Ja nie mogę wracać... ja nie żyje

A: Hallo ty żyjesz

J: Ty strasznie wolno kojażysz. Ona umarła teraz została orzywiona ale nikt o tym nie wie

Al: Czyli Nina to zombie

P: Tak napewno Alfie jest zombie i zeżre ci mózg

J: Jeśli go ma

F: Jeśli chcesz to możesz spać u mnie

N: Dzięki Fabian

(całuje go)

J: Wam się to nie nudzi?

A: Daj im się sobą nacieszyć

Zaraz kolejna ale świąteczna część. Sibuna!

Nina_Martin

środa, 21 grudnia 2011

Scenariusz cz.19

P: Fabian.... tu piszą że wskrzesza się poświęcając własną energię życiową i magiczną.

F: To dlatego chcieli żeby byli przy tym. Chcą poświęcić życie dla Niny.

J: Zadzwoń do nich

V: Wybiła dziesiąta wiecie co to oznacza macie dokładnie 5 minut a potem chce usłyszeć jak upada TA szpilka.

F: Zrobię to jutro

V: Moje uszy nadal coś słyszą

( W pokoju Fabiana, jest noc)

N: Jacy oni są?

F: Kto?

N: Moi rodzice.

F: Twój tata tajemniczy a twoja mama nieśmiała. 

(ziewa)

N: Idź już spać.

F: Nie jestem śpiący.

(Nina się śmieje)

F: Tak słodko się śmiejesz.

N: Dziękuje, ale idź już spać

F: Dobrze

(całuhje ją)

(Eddie się budzi)

E: Daj innym spać, Fabian i nie gadaj więcej do siebie.

F: Dobrze dobrze

(Zasypiają)
(Przy śniadaniu)

Jo: A ty Eddie co taki nie wyspany?

E: Ech długo by gadać Fabian gadał sam do siebie.

F: Może i tak ale ja przynajmniej nie spałem pierwszego dnia z misiem.

(wszyscy się śmieją)

Mi: Bo ty pierwszego dnia zabardzo tęskniłeś za mamą.

(Znowy śmieją)

To jak na razie tyle bo nie mam zbytnio czasu. Sibuna!

Nina_Martin



Informacja

Scenariusza dzisiaj nie będzie bo robię pierogi na wigilie klasową jutro będą 2 lub 3

wtorek, 20 grudnia 2011

Scenariusz cz.18

(Biegnie na górę)

F: Amber!!

A: Co?! Nie drzyj się.

F: Dzwonie do tych o których mówiłem na pogrzebie

A: Poco?

F: Dali mi zagadkę do rozwiązania i wiem co oznacza.

A: Ok to dzwoń.

( Rozmowa telefoniczna)

F: Wiem o co chodzi o grób.

Kob: Dobrze. To oznacza że możemy ci zaufać

Męż: Nazywamy się Elizabeth i Edward Martin

F: Czyli... jesteście jej rodzicami?

El: Tak mamy do ciebie proźbę

F: Tak

Ed: Mógłbyś ją wskrzesić?

F: Ale ja nie wiem jak.

El: Tylko ty możesz wiedzieć jak ją wskrzesić. Rozwiązałeś zagadkę.

(rozłącza się)

A: I jak?

F: Zwołaj zebranie sibuny

A: Ok

( na zebraniu Sibuny)

J: Po co nas tu zawołałeś?

F: Bo na pogrzebie poznałem rodziców Niny i....

(Amber mu przerwała)

A: To oni żyją?

F: Tak Amber daj dokończyć i poprosili mnie żebym wskrzesił Nine

P: Jak to zrobisz?

F: Właśnie nie wiem jak dlatego to spotkanie.

Al: Może poszukajmy w internecie?

P: Alfie czy ty zaw.... czekaj nie mówiłeś nic o kosmitach?

J: Chyba nasz Alfie zbzikował

F: Alfie ma dobry pomysł poszukajmy

(po pewnym czasie)

P: Patrz to zaklęcie może być dobre. Ale tylko potomek Horusa może je wypowiedzieć.

F: Jej rodzice mówili że tylko ja mogę ją wskrzesić

A: Myślicie to co ja?

P: Czyli?

A: Że Fabian jest potomkiem Horusa?