N: Proszę nie mów mu tego.
A: Zabiorę to ze sobą do grobu.
(w salonie)
E: Ta twoja Nina jest całkiem ładna.
F: Wiem a jej uśmiech jest taki że nawet słońce zaczyna świecić.
E: Nie znam się za dobrze na dziewczynach więc może spytaj się naszej ekspertki Amber?
F: Dobry pomysł pogadam z nią jak tylko przyjdzie
E: Nie musisz czekać już idzie.
A: Fabian i Eddie do mnie.
( W pokoju Fabiana, Micka i Eddiego)
A: A więc Eddie powiedź Fabianowi że Nina go kocha ale nie chce do niego wrócić bo chce żebyś był szczęśliwy i duma jej na to nie pozwala i jeszcze że zmieniła wygląd po to żeby ci się nie podobała.
E: Ok ale czemu ja mam to do niego mówić i tak już słyszał?
A: Wiem ale obiecałam Ninie że nie powiem tego Fabianowi.
F: Choć jedna dobra wiadomość
A: Szkoda że nie widzieliście jakie ma ekstra ciuchy normalnie wszystko bym oddała za jej obcasy.
F: Nina i obcasy?
A: Mówiłam że zmieniła wygląd. Mam pomysł żeby was pogodzić.
F: Jaki?
A: No bo ja mam zamiar urządzić bal.
F: Iii?
A: Za pierwszym razem zadziałało i tym razem również powinno.
E: A co się działo.
A: Długo by opowiadać ale w skrócie zostali królem i królową balu i zaczeli tańczyć a Nina go pocałowała.
E: A ja dotychczas myślałem że to facet powinien pocałować dziewczynę?
A: A jaki z naszego Fabiana facet.
F: Ej!
N:AAAA!!!!
A: Co to było?
F: Nie wiem chodźmy !
( wchodzą do pokoju Niny i Amber)
R: Odejdźcie albo wasza ona zginie
( Grozi jej nożem)
F: Zostaw ją!
(rzuca się na niego a Rufus przewrucił się)
R: Jak chciałeś.
(wbija Ninie nóż w brzuch, ucieka przez okno)
F: Amber dzwoń po karetkę ja zaniosę ją na dół.
A: Ok
(Fabian z Niną na rękach biegnie na dół)
F: Trudie Nina jest ranna
T: O mój boże dzwoniliście jóż po karetkę?
F: Oczywiście że tak.
J: Co się jej stało.
F: Rufus
J: Daj mi ją.
F: Nie
J: Prosze daj mi ją.
P: Fabian daj Ninę Jeromowi i nie kłućcie się więcej.
F: Ok
(podaje niechętnie Nine)
F: Ale uważaj.
T: Karetka już przyjechała
J: Trudie jadę z wami.
F: Ja też
T: Dobrze ale więcej osób nie zabiore
N: Jerome i Fabian słuchajcie mnie jeśli nie przeżyje.... kocham was....
J/F: Nawet tak nie mów
Jak narazie tyle. Sibuna!
Nina_Martin
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz