P: Umieram z głodu
Al: Nie tylko ty.
J: Wiadomo że nasz Alfred ma nieposkromiony głód.
Al: Mówiłem ci żebyś nie mówił na mnie Alfer stary, przecież nie jestem jeszcze stary!
(po śniadaniu na spacerze Fabiana i Niny)
F: Nina...
N: Tak
F: Bo wież chciałem się ciebie spytać... czy...czy zostałabyś moją dziewczyną?
N:Och Fabian
F: Tylko się tak wygłupiałem
N: Nie znaczy tak!
F: Tak?!
N:Tak!
(całują się, wracają do domu)
(w pokoju Niny i Amber)
A: Nina minął już tydzień odkąd ty i Fabian chodzicie, jak zamierzacie to uczcić?
N: Wogulę.
A: Jak to! Jak ja i Mick chodziliśmy obchodziliśmy naszą tygodnicę.
( do pokoju wchodzi Patricia)
P: Wiecie że Mara i Mick wyjechali?
A: Nie a gdzie?
P: Mick dostał stypendium..
N: A Mara na obóz naukowy.
A: Tak wogulę Nina i Fabian urządzają imprezę z okazji tygodnicy, powiedz reszcie, a ty Nino idź powiedzieć o tym Fabianowi.
N: Ok
P: A on o tym nie wie?
N: Nie wogulę dopiero teraz to Amber wymyśliła.
A: Nie ja lecz my.
N: Okej, okej my. To ja idę.
P: Ja też.
( Na imprezie )
F: Jak się bawisz?
N: Dobrze a ty?
F: Też, zatańczysz
N: Oczywiście
Al: Amber może zatańczymy razem?
A: Ok tylko nie gadaj o UFO
Al: Ok, dla ciebie wszystko
(po 10 minutach)
A: Fabian , Nina kroicie tort.
F: Dobrze.
(Wchodzi Victor)
V: Wybiła dziesiąta macie dokładnie pięć minut, a potem chcę usłyszeć jak upada TA... szpilka. To że pozwoliłem wam na te tańce nie oznacza że nie idziecie spać o dziesiątej szybko do swoich pokoi!
( po szkole, w pokoju Niny i Amber)
N: Patrz! Lilia, mój ulubiony kwiat napewno od Fabiana.
A: Ale słodkie.
N: Idę mu podziękować
( idzie do pokoju Fabiana, stoi u progu drzwi)
N: Skąd wiedziałeś że kocham lilie?
F: Ale ja nie dawałem ci żadnych kwiatów.
N: Jak to? To od kogo są?
F: Nie wiem ale napewno się dowiem.
(w salonie)
A: Patricia, wiesz że Fabian dał Ninie lilie?
P: Nie.
(do salony wchodzi Nina)
N: On nie jest od Fabiana.
A: Jak to?
N: Tak że nie Fabian mi je dał tylko ktoś inny.
J: Nino.. mogę z tobą na słówko?
N: Ok
N: O co chodzi?
J: To odemnie ten kwiat
N: Dlaczego mi go dałeś?
J: Kocham cię.
(pocałował Ninę)
To tyle sorry że krótki, proszę wstawiać komętarze. Sibuna!
Nina_Martin
Dodasz dziś scenariusz ? A i ten jest NIEZIEMSKI ;*
OdpowiedzUsuńDzięki i tak pojawi już piszę kolejną część i postaram się żeby był dłuższy niż ten
OdpowiedzUsuńDla mnie scenariusz nie był krótki nie zwróciłam uwagi hehe... ;*
OdpowiedzUsuń