liczba wyświetleń

sobota, 10 grudnia 2011

Scenariusz cz.2

Bez żadnych dodatków dodaje kolejną część:

P: Umieram z głodu

Al: Nie tylko ty.

J: Wiadomo że nasz Alfred ma nieposkromiony głód.

Al: Mówiłem ci żebyś nie mówił na mnie Alfer stary, przecież nie jestem jeszcze stary!

(po śniadaniu na spacerze Fabiana i Niny)

F: Nina...

N: Tak

F: Bo wież chciałem się ciebie spytać... czy...czy zostałabyś moją dziewczyną?

N:Och Fabian

F: Tylko się tak wygłupiałem

N: Nie znaczy tak!

F: Tak?!

N:Tak!

(całują się, wracają do domu)

(w pokoju Niny i Amber)

A: Nina minął już tydzień odkąd ty i Fabian chodzicie, jak zamierzacie to uczcić?

N: Wogulę.

A: Jak to! Jak ja i Mick chodziliśmy obchodziliśmy naszą tygodnicę.

( do pokoju wchodzi Patricia)

P: Wiecie że Mara i Mick wyjechali?

A: Nie a gdzie?

P: Mick dostał stypendium..

N: A Mara na obóz naukowy.

A: Tak wogulę Nina i Fabian urządzają imprezę z okazji tygodnicy, powiedz reszcie, a ty Nino idź powiedzieć o tym Fabianowi.

N: Ok

P: A on o tym nie wie?

N: Nie wogulę dopiero teraz to Amber wymyśliła.

A:  Nie ja lecz my.

N: Okej, okej my. To ja idę.

P: Ja też.

( Na imprezie )

F: Jak się bawisz?

N: Dobrze a ty?

F: Też, zatańczysz

N: Oczywiście

Al: Amber może zatańczymy razem?

A: Ok tylko nie gadaj o UFO

Al: Ok, dla ciebie wszystko

(po 10 minutach)

A: Fabian , Nina kroicie tort.

F: Dobrze.

(Wchodzi Victor)

V: Wybiła dziesiąta macie dokładnie pięć minut, a potem chcę usłyszeć jak upada TA... szpilka. To że pozwoliłem wam na te tańce nie oznacza że nie idziecie spać o dziesiątej szybko do swoich pokoi!

( po szkole, w pokoju Niny i Amber)

N: Patrz! Lilia, mój ulubiony kwiat napewno od Fabiana.

A: Ale słodkie.

N: Idę mu podziękować

( idzie do pokoju Fabiana, stoi u progu drzwi)

N: Skąd wiedziałeś że kocham lilie?

F: Ale ja nie dawałem ci żadnych kwiatów.

N: Jak to? To od kogo są?

F: Nie wiem ale napewno się dowiem.

(w salonie)

A: Patricia, wiesz że Fabian dał Ninie lilie?

P: Nie.

(do salony wchodzi Nina)

N: On nie jest od Fabiana.

A: Jak to?

N: Tak że nie Fabian mi je dał tylko ktoś inny.

J: Nino.. mogę z tobą na słówko?

N: Ok

N: O co chodzi?

J: To odemnie ten kwiat

N: Dlaczego mi go dałeś?

J: Kocham cię.

(pocałował Ninę)


To tyle sorry że krótki, proszę wstawiać komętarze. Sibuna!

Nina_Martin





















3 komentarze:

  1. Dodasz dziś scenariusz ? A i ten jest NIEZIEMSKI ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki i tak pojawi już piszę kolejną część i postaram się żeby był dłuższy niż ten

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie scenariusz nie był krótki nie zwróciłam uwagi hehe... ;*

    OdpowiedzUsuń