liczba wyświetleń

piątek, 23 grudnia 2011

Scenariusz cz.20+Przeprosiny

Bardzo was przepraszam że nie pisałam tych scenariuszy i nie dałam tych obiecanych ale przez święta jest dużo roboty i jeszcze raz przepraszam:

F: Hahaha, ale ty nadal śpisz z piłką.

(Mick się wstydzi)

M: Chodźcie do szkoły bo się spóżnimy

A: Pamiętajcie dzisiaj pod cmentarzem

Jo: Co pod wypalonym cmentarzem?

J: Chcemy wystraszyć Alfiego

T: No tak zapomniałam jutro przystroimy dom Anubisa.... zmykajcię do szkoły bo Victor zaraz tu przyjdzie

(na przerwie w szkole, rozmowa telefoniczna)

F: Czemu chcecie oddać życie za Nine?

Ed: Bo to nasza córka i ją kochamy

El: Poza tym jest tu potrzebna jest nie tylko wybraną ale także duszą Amneris.

F: Co?

Ed: Musimy kończyć dzisiaj o 24

F: Dobrze ale

(rozłanczają  się)

( Przy cmentarzu, odkopują grób )

A: Czemu tu musi być tak strasznie a totego tak śmierdzieć?

P: Bo to cmentarz

F: Ok otwieramy trumnę

(Fabian otwiera trumnę i wyciąga Ninę)

El: Fabian wypowiadaj zaklęcie.

F: Ale które z was ma zginąć?

Ed: Ja, Nina bardziej będzie potrzebowała matki.

El: Będę za tobą tęsknić. Niedługo się spotkamy

(całuje go)

Ed: Więc zaczynaj

F: Kręgiem światła, otaczam krąg życia

(powtarza to kilka razy a potem wlewa wode do ust zmarłej Niny

Ed: Żegnajcie

(upada na ziemie i umiera, nagle ciało Niny jest takie jak przedtem, budzi się)

N: Fabian?

F: Tak?

N: Czy to naprawdę ty?

A: A kto inny.

N: Kocham cię

(całuję go tak jak nigdy)

J: Nie możecie tego robić gdzie indziej

N: Tęskniłam za tymi twoimi wrednymi uwagami

(spogląda na swoich rodziców)

N: Kim oni są?

El: Nie poznajesz mnie? To ja... mama

(Ninie stoją łzy w oczach)

N: Czemu on leży?

El: Nie żyje oddał swoje życie

N: Czemu?

El: Bo to ty jesteś tutaj potrzebna

(Nina podbiega do ciała ojca)

N: Napewno da się coś zrobić

El: Raczej nie

F:.. Nina pamiętasz twój pocałunek!

P: Co jej pocałunek bo nie kojarze

F: Pamiętasz jak wtedy byliśmy w tamtym przejściu?

J: Tak Nina cię ocaliła

F: Ale byłem draśnięty, wtedy Nina mnie pocałowała i rana znikła

N: Ale wtedy byłam duchem

F: Taka próba

( Fabian bierze kawałek ostrego kamienia i rani sobie rękę

N: I po co to było

(całuję go a rana znika )

F: Muwiłem

N: Ok spróbuje ale to może nie zadziałać

(całuje swojego ojca w czoło, a on się budzi)

N: Hej tato

Ed: Nina, po tylu latach

A: Wracajmy już jest późno

N: Ja nie mogę wracać... ja nie żyje

A: Hallo ty żyjesz

J: Ty strasznie wolno kojażysz. Ona umarła teraz została orzywiona ale nikt o tym nie wie

Al: Czyli Nina to zombie

P: Tak napewno Alfie jest zombie i zeżre ci mózg

J: Jeśli go ma

F: Jeśli chcesz to możesz spać u mnie

N: Dzięki Fabian

(całuje go)

J: Wam się to nie nudzi?

A: Daj im się sobą nacieszyć

Zaraz kolejna ale świąteczna część. Sibuna!

Nina_Martin

2 komentarze:

  1. Wow.. Romantyczne , ale i trochę dziwne bo na cmentarzu .!!
    Ale i tak mi się podoba ..!;)
    Wstawisz jeszcze jeden .?

    OdpowiedzUsuń
  2. PROSZĘ , WSTAW JESZCZE JEDEN .!!
    PROSZĘ , PROSZĘ , PROSZĘ .. ;)
    A tak w ogóle to Twoje scenariusze są THE BEST .;)

    OdpowiedzUsuń