liczba wyświetleń

wtorek, 27 grudnia 2011

Scenariusz cz.22 (ten który miał być)

Sorki za tamten scenariusz ale Ola bardzo mnie prosiła o to więc napisałam a teraz dam ten który miał być :

(o 6:00, Nina chce wyjść )

F: Gdzie idziesz?

N: Mick zaraz się obudzi.

F: No tak, ale potem wrócisz?

N: A gdzie miałabym pójść. Może do Jeroma i Alfiego?

(wychodzi, słyszy jakiś głos )

GŁ: Teraz!

N: Co?

GŁ: Listwa! Tam gdzie skończyłaś zacznij. Masz mało czasu!

( Po śniadaniu w pokoju Amber )

N: Dzisiaj o północy ja ty i Fabian schodzimy na dół

A: Po co?

N: Znowu słyszę głosy. Powiedź o tym Fabianowi.

A: Ale o czym o głosach czy o tym że schodzimy?

N:  O tym że schodzimy. Ja idę do rodziców

A: Ok pozdrów ich. A ja nieszczęsna muszę iść do szkoły

N: Amber.... nie przesadzaj.

A: Ok ja jóż idę bo nie chcę się spóźnić.

N: Ja też już idę

A: Nina a możę byś mnie odprowadziła?

N: Dobrze, ale przed szkołą jóź idę

(W drodzę do szkoły)

A: Musisz mi pomuc w zakupach odkąd umarłaś ani raz nie poszłam na zakupy

N: Nie tylko zakupy się w życiu liczą

A: Tak muwią ci co nie umieją się ubrać... bez obrazy Nino.

Jak narazie to tyle. Sibuna!

Nina_Martin

Scenariusz specjalnie dla Oli

( W nocy ok.6:00, Nina wstaję)

F: Gdzie idziesz?

N: Zaraz Mick się obudzi a razem z nim Eddie.

F: No tak ale potem wrócisz?

N: Oczywiście.

(całuje Ninę, Mick się budzi )

Mi: Co to za hałasy

(przeciera oczy )

Mi: Nnnnnina?! Przecież ty nie żyjesz! Eddie patrz

E: O co chodzi? Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!

N: Cicho. Fabian chyba musimy zwołać zabranie sibuny.

E: Ale jak to możliwe

F: Dowiecie się później

Mi: A co to sibuna?

N: Taki nasz klub. Należą tam ja, Fabian, Amber, Alfie, Patricia, Jerome.

F: A jeśli chcecie wy również możecie

Mi: Ja się w to nie wpisuję

E: A ja tak. To kiedy to waszę zebranie?

F: Póżniej wam powiemy.... jak już wiedzą to może zostaniesz?

N: Dobrzę i tak nie mam gdzie iść.

Mi: To ja zmykam pobiegać.

(wstaję z łóżka i otwiera drzwi)

F: A możę najpierw byś się przebrał

E: I po co mu to mówiłeś śmiesznie by było.

(przed śniadaniem)

F: Pójdziesz ze mną na kolację?

N: Dobrze a kiedy?

F: Możę jutro?

N: To jesteśmy umuwieni

(całują się)

T: Śniadanie!

F: Przynieść ci coś?

N: Nie nie trzeba

(Ninie zaczyna burczeć w brzuchu)

F/N: Hehehehehe

F: Może ty nie jesteś głodna ale twój brzuch jest

( Na śniadaniu )

F: Amber choć na stronę

A: Dobrzę.

F: Bo wiesz.... chcę się oświadczyć Ninie ale nie wiem jak to zrobić. I dotego nie wiem jaki jej pierśćionek kupić...

A: Dobrzę.

F: I jeszczę jutro o 16 zebranie sibuny

A: Po co?

F: Nina spała u mnie w pokoju i Eddie i Mick przyłapali ją jak chciała wyjść

A: Acha

(Następnego dnia, Fabian został w domu, w pokoju Fabiana, Micka i Eddiego)

F: Nina chodź do salonu

N: Ok

(są w salonie)

N: ALe tu pięknie

F: Mieliśmy zjeść dzisiaj kolację.

(jedząc)

N: Nie musialeś

F: Musiałem

(Fabian wstaję i klęka przed Niną)

F: Wyjdziesz za mnię?


Jak narazię to tyle. Sibuna!

Nina_Martin

piątek, 23 grudnia 2011

Scenariusz cz.21

(W pokoju Fabiana, Micka, Alfiego. Nina leży w łóżku, Fabian chce położyć się na podłodze)

N: Co ty robisz?

F: Chce się położyć

N: Chyba sobie żartujesz śpisz obok mnie.

(uśmiecha się, Fabian kładzię się obok niej)

N: Odrazu lepiej

(Przytula go)

F: Kocham cię

N: Też cię kocham ale chodźmy już spać

Oglądam film więc tylko tyle. Jak skończę to napiszę 2 część. Sibuna!

Nina_Martin

Scenariusz cz.20+Przeprosiny

Bardzo was przepraszam że nie pisałam tych scenariuszy i nie dałam tych obiecanych ale przez święta jest dużo roboty i jeszcze raz przepraszam:

F: Hahaha, ale ty nadal śpisz z piłką.

(Mick się wstydzi)

M: Chodźcie do szkoły bo się spóżnimy

A: Pamiętajcie dzisiaj pod cmentarzem

Jo: Co pod wypalonym cmentarzem?

J: Chcemy wystraszyć Alfiego

T: No tak zapomniałam jutro przystroimy dom Anubisa.... zmykajcię do szkoły bo Victor zaraz tu przyjdzie

(na przerwie w szkole, rozmowa telefoniczna)

F: Czemu chcecie oddać życie za Nine?

Ed: Bo to nasza córka i ją kochamy

El: Poza tym jest tu potrzebna jest nie tylko wybraną ale także duszą Amneris.

F: Co?

Ed: Musimy kończyć dzisiaj o 24

F: Dobrze ale

(rozłanczają  się)

( Przy cmentarzu, odkopują grób )

A: Czemu tu musi być tak strasznie a totego tak śmierdzieć?

P: Bo to cmentarz

F: Ok otwieramy trumnę

(Fabian otwiera trumnę i wyciąga Ninę)

El: Fabian wypowiadaj zaklęcie.

F: Ale które z was ma zginąć?

Ed: Ja, Nina bardziej będzie potrzebowała matki.

El: Będę za tobą tęsknić. Niedługo się spotkamy

(całuje go)

Ed: Więc zaczynaj

F: Kręgiem światła, otaczam krąg życia

(powtarza to kilka razy a potem wlewa wode do ust zmarłej Niny

Ed: Żegnajcie

(upada na ziemie i umiera, nagle ciało Niny jest takie jak przedtem, budzi się)

N: Fabian?

F: Tak?

N: Czy to naprawdę ty?

A: A kto inny.

N: Kocham cię

(całuję go tak jak nigdy)

J: Nie możecie tego robić gdzie indziej

N: Tęskniłam za tymi twoimi wrednymi uwagami

(spogląda na swoich rodziców)

N: Kim oni są?

El: Nie poznajesz mnie? To ja... mama

(Ninie stoją łzy w oczach)

N: Czemu on leży?

El: Nie żyje oddał swoje życie

N: Czemu?

El: Bo to ty jesteś tutaj potrzebna

(Nina podbiega do ciała ojca)

N: Napewno da się coś zrobić

El: Raczej nie

F:.. Nina pamiętasz twój pocałunek!

P: Co jej pocałunek bo nie kojarze

F: Pamiętasz jak wtedy byliśmy w tamtym przejściu?

J: Tak Nina cię ocaliła

F: Ale byłem draśnięty, wtedy Nina mnie pocałowała i rana znikła

N: Ale wtedy byłam duchem

F: Taka próba

( Fabian bierze kawałek ostrego kamienia i rani sobie rękę

N: I po co to było

(całuję go a rana znika )

F: Muwiłem

N: Ok spróbuje ale to może nie zadziałać

(całuje swojego ojca w czoło, a on się budzi)

N: Hej tato

Ed: Nina, po tylu latach

A: Wracajmy już jest późno

N: Ja nie mogę wracać... ja nie żyje

A: Hallo ty żyjesz

J: Ty strasznie wolno kojażysz. Ona umarła teraz została orzywiona ale nikt o tym nie wie

Al: Czyli Nina to zombie

P: Tak napewno Alfie jest zombie i zeżre ci mózg

J: Jeśli go ma

F: Jeśli chcesz to możesz spać u mnie

N: Dzięki Fabian

(całuje go)

J: Wam się to nie nudzi?

A: Daj im się sobą nacieszyć

Zaraz kolejna ale świąteczna część. Sibuna!

Nina_Martin

środa, 21 grudnia 2011

Scenariusz cz.19

P: Fabian.... tu piszą że wskrzesza się poświęcając własną energię życiową i magiczną.

F: To dlatego chcieli żeby byli przy tym. Chcą poświęcić życie dla Niny.

J: Zadzwoń do nich

V: Wybiła dziesiąta wiecie co to oznacza macie dokładnie 5 minut a potem chce usłyszeć jak upada TA szpilka.

F: Zrobię to jutro

V: Moje uszy nadal coś słyszą

( W pokoju Fabiana, jest noc)

N: Jacy oni są?

F: Kto?

N: Moi rodzice.

F: Twój tata tajemniczy a twoja mama nieśmiała. 

(ziewa)

N: Idź już spać.

F: Nie jestem śpiący.

(Nina się śmieje)

F: Tak słodko się śmiejesz.

N: Dziękuje, ale idź już spać

F: Dobrze

(całuhje ją)

(Eddie się budzi)

E: Daj innym spać, Fabian i nie gadaj więcej do siebie.

F: Dobrze dobrze

(Zasypiają)
(Przy śniadaniu)

Jo: A ty Eddie co taki nie wyspany?

E: Ech długo by gadać Fabian gadał sam do siebie.

F: Może i tak ale ja przynajmniej nie spałem pierwszego dnia z misiem.

(wszyscy się śmieją)

Mi: Bo ty pierwszego dnia zabardzo tęskniłeś za mamą.

(Znowy śmieją)

To jak na razie tyle bo nie mam zbytnio czasu. Sibuna!

Nina_Martin



Informacja

Scenariusza dzisiaj nie będzie bo robię pierogi na wigilie klasową jutro będą 2 lub 3

wtorek, 20 grudnia 2011

Scenariusz cz.18

(Biegnie na górę)

F: Amber!!

A: Co?! Nie drzyj się.

F: Dzwonie do tych o których mówiłem na pogrzebie

A: Poco?

F: Dali mi zagadkę do rozwiązania i wiem co oznacza.

A: Ok to dzwoń.

( Rozmowa telefoniczna)

F: Wiem o co chodzi o grób.

Kob: Dobrze. To oznacza że możemy ci zaufać

Męż: Nazywamy się Elizabeth i Edward Martin

F: Czyli... jesteście jej rodzicami?

El: Tak mamy do ciebie proźbę

F: Tak

Ed: Mógłbyś ją wskrzesić?

F: Ale ja nie wiem jak.

El: Tylko ty możesz wiedzieć jak ją wskrzesić. Rozwiązałeś zagadkę.

(rozłącza się)

A: I jak?

F: Zwołaj zebranie sibuny

A: Ok

( na zebraniu Sibuny)

J: Po co nas tu zawołałeś?

F: Bo na pogrzebie poznałem rodziców Niny i....

(Amber mu przerwała)

A: To oni żyją?

F: Tak Amber daj dokończyć i poprosili mnie żebym wskrzesił Nine

P: Jak to zrobisz?

F: Właśnie nie wiem jak dlatego to spotkanie.

Al: Może poszukajmy w internecie?

P: Alfie czy ty zaw.... czekaj nie mówiłeś nic o kosmitach?

J: Chyba nasz Alfie zbzikował

F: Alfie ma dobry pomysł poszukajmy

(po pewnym czasie)

P: Patrz to zaklęcie może być dobre. Ale tylko potomek Horusa może je wypowiedzieć.

F: Jej rodzice mówili że tylko ja mogę ją wskrzesić

A: Myślicie to co ja?

P: Czyli?

A: Że Fabian jest potomkiem Horusa?

Scenariusz cz.17

(Na pogrzebie)

F: Amber czy ta kobieta nie przypomina ci Niny?

A: Nie wygląda o wiele starzej.

F: Ech poco cię wogule pytałem

(Podchodzi)

F: Przepraszam jestem Fabian Rutter i....

Kob: Kim jesteś? I kim była dla ciebie Nina

F: Była mi bardzo bliską osobą

Męż: Jeśli tak to rozwiąż tą zagadkę " Find a solutio ubi mortem vivit"


F: Co?


Kob: Jak będziesz wiedział znajdziemy cię.


(odchodzą)


(Tego samego dnia w pokoju Fabiana Micka i Eddiego)


F: Wyglądałaś tak blado. Ale jednego nie rozumiem dlaczego się uśmiechałaś?


N: Bo wiem że be zemnie twoje życie w przyszłości będzie leprze.


F: Spotkałem twoich rodziców mówili że mam rozwiązać tą zagadkę brzmi tak " Find a solutio ubi mortem vivit"


N: To znaczy znajdź rozwiązanie w miejscu w którym żyje śmierć.


F: Czyli?


N: szukaj w podziemiach.


F: Zwołuje zebranie sibuny


N: To na dalszą drogę


(całuje Fabiana)


F: Czemu czuję się taki... taki jakby pełny życia?


N: Nie wiem.


F: Cieszę się że mogę cie mieć choćby jako ducha


N: Ale ja nie będę tu wiecznie, starczy mała kropla nienawiści żebym zniknęła


(Znika) 


F: Nino nie udź


GN: Pod ziemią


Sorry że którki ale zaraz wstawię kolejną część papa:* Sibuna!

Nina_Martin

poniedziałek, 19 grudnia 2011

>>>>

Dodam jutro 3 scenariusze ale dzisiaj nie mogę bo mam jutro 2 sprawdziany i pracę klasową i muszę się uczuć a to zdanie którę będzie zagadką w następnych scenariuszach Find a solutio ubi mortem vivit

niedziela, 18 grudnia 2011

Scenariusz cz.15

F: Nnnina?

(Znika)

A: Gdzie?

F: Ona naprawdę tu przed chwilą była i trzymała mnie za rękę.

P: To nie ma znaczenia schodzimy.

A: Ale ja się boje

Al: Nie bój się miodku ja cię obronie

J: To już po tobie

(schodzą)

P: I co teraz robimy?

( Pojawia się Nina)

N: Ściana, weźcie kielich.

(wskazuję na ścianę i znika )

F: Pomóżcie mi otwożyć ścianę.

A: Ale po co?

F: Nina mi powiedziała

(przepychają ścianę a tam jest przejście)

A: To nie fair że tylko ty ją widzisz.Dlaczego ty?

F: Nie wiem.

A: Ja tam nie idę

F: Ok ja i Patricia idziemy po kielich a wy zostańcie.

J: Idę z wami.

P: Dobrze.

(po penym czasię)

J: Ile można iść.

P: Patrzcie światło!

F: Kielich.

(bierze kielich)

P: Czekajcie czujecię to?

J/F: Co?

(pomieszczenie się zawala)

J: Uciekajmy!

F: Idźcie tu jest jakaś wskazówka.

P: Ale zginiesz!

F: To nie ma znaczenia uciekajcię.

J: Patricia choć on wie co robi!

(uciekają)

F: "Koniec domu, ma swój początek"

GN: Fabian! Uważaj!

( Nina się pojawia i chroni fabiana)

F: Nina... jesteś

N: Mówiłam że zawszę będę blisko ciebie.

F: Ale dlaczego tylko ja cię widzę i słyszę?

N: Bo ty mnie kochasz. Pod żadnym warunkiem nikt nie możę cie pocałować bo odejdę na zawszę

F: Czemu?

N: Bo wtedy nie będziesz już mój.

( Następnego dnia)

J: Jakim cudem się z stamtąd wydostałeś.

F: Nina mi pomogła.

 Zaraz kolejna część. Sibuna!

Nina_Martin

Informacja

Wstawię scenariusz jak skończę pisać dodatkową pracę na angielski. Sibuna!

Nina_Martin

sobota, 17 grudnia 2011

Scenariusz cz.14

F: Nie zgadzam się na to.

A: Musisz spełń jej ostatnią wole.

F: Ale ja nawet nie wiem gdzie szukać.

Al: Możę u kosmitów?

A: Nie żartuj sobie Alfie to  poważna sprawa

( Do pokoju wchodzi Patricia)

P: Jaka poważna sprawa?

A: Taka że Nina podarowała Fabianowi oko horusa i rozwiązanie zagadki a on oczywiście nie może przyjąć do swojej głowy że ona nie żyje.

P: Amber ma racje.

F: Wiem że ona nie żyje ale nie mogę tego pojąć ja powinienem zginąć nie ona.

A: A możę tak zwołać zebranie Sibuny?

Al: A będzie jedzenie?

A: Jeśli przyniesiesz

Al: To szkoda

( Idą do salonu )

F: Jerome chodź na chwile

J: Ok ok już idę. O co chodzi?

F: Zebranie Sibuny o północy schodzmiy do piwnicy.

J: Wziąć coś z sobą?

F: To co zawszę.

J: Czyli?

F: Tylko latarka, bez masek i innych żeczy do zabawy

( Na zebraniu Sibuny )

A: Czemu musimy zawszę spotykać się tak wcześnie? Od tego w końcu zrobią mi się doły pod oczami.

P: Możesz być trochę ciszej? Zaraz Victor się obudzi.

Al: A mi się wydawało że wyjechał.

A: No bo wyjechał

Al: Amber nawet z tymi worami będziesz wyglądać pięknie.

A: To słodkie Alfie ale i tak się z tobą nie umuwie.

F: Ok schodzimy czy macie zamiar urządzać pogawędkę?

A: I to i to.

F: Kto mnie trzyma za rękę 

W: Nie my.

N: Muwiłam że zawsze będę blisko

To tyle kolejna część pojawi się jutro. Sibuna!

Nina_Martin


Scenariusz cz.13

( W szkole)

MS: Jak wiecie wasza koleżanka Nina Anwar Martin nie żyje. Uczcijmy to minutą ciszy.

Jo: Nareszcie myślałam że nigdy nie umże. Durne ma imię.

(wracają do domu Anubisa)

T: Jutro nie idziecie do szkoły.

Al: Yes! A dlaczego?

P: Bo jutro pacanie jest pogrzeb

A: Alfie idziesz ze mną do Fabiana mam dla niego paczkę od Niny.

Al: Oczywiście miodku.

A: Ok dziwne ale słodkie.

A: Masz to od Niny.

F: Dzięki

A: Ty płakałeś?

F: Chyba, To nie ważne otwieram.

F: Jest tu jakaś karteczka

Scenariusz cz.12

( Sen Fabiana )

N: Fabian.

N: Nina? Co ty robisz?

N: Żegnaj. Żyj bezemnie.Kocham cię.

(całuje go, znika, budzi się)

F: Nina!

Mi: Co się drzesz?

F: Coś się stało Ninie czuje to.

Mi: Przesadzasz stary to niemożliwe.

E: Chodź już spać jest późno

( Przy śniaaniu )

A: Trudie!

T: Tak giazdko?

A: Mogę jeszcze dokładkę?

(Dzwoni telefon)

T: Oczywiście zaraz ci przyniosę, tylko odbiorę telefon.




T: Fabian... chodź

F: Ok.

T: Mam dla ciebie złą wiadomość Nina... Ona nie żyje. Przed śmiercią chciała przekazać tobie kilka rzeczy.

F: To nie możliwe. Oni kłamią, ona napewno żyje!

(ucieka do pokoju)

T: Amber oto twoje naleśniki.

A: Dzięki Trudie.

P: A gdzie Fabian?

T: W swoim pokoju, bardzo przeżywa to że Nina nie żyje.

A: Jjjak to nieżyje?

T: Dzisiaj w nocy jakoś ok. 2 w nocy

(wychodzi)

E: To co wam powiem jest dziwne ale Fabian właśnie wtedy nas obudził muwił że czuje że coś jej się stało.

A: Idę do niego ktoś musi go pocieszyć.

E: Idę z tobą

( w pokoju Fabiana, Micka i Eddiego)

A: Możemy wejść?

F: Tak.

A: To opowiedz co się stało w nocy.

F: Spałem nagle pojawiła się Nina i powiedziała że mam o żyć bez niej i powiedziała żegnaj.

E: Powinniśmy cię wtedy wysłuchać

F: A co by to zmieniło?

A: Właściwie to nic.

F: Zostawiła mi swoje żeczy

A: Kiedy je odbierasz?

F: Nie wiem nie mam siły.

A: To ja je odbiorę ale na pogrzeb musisz pujść

E: A kiedy jest?

F: Nie wiem.

( do pokoju wchodzi Mara)

M: Chodźcie już do szkoły. Trudie muwiła że masz zostać

F: Ma racje jesteś śpiący.

Jo: Fabian jak nie ma już Niny to może poszedłbyś ze mną do kina?

F: Ty sobie żartujesz! Myślisz że jak zniknie to cię pokocham?! Ona nadal żyje ja to wiem!

(Sen Fabiana)

N: Fabian nie mogę być tu zbyt długo. Znajdź skarb. Tam gdzie skończyliśmy tam zaczniemy.

F: Zostań proszę...

N: Coś ci podarowałam...

F: Nie odchodź

N: Zawszę będę przy tobie. pamiętaj.

Zaraz kolejna część. Sibuna!

Nina_Martin

 

Scenariusz cz.11

( w szpitalu )

F: I jak z nią?

D: Niestety muszę stwierdzić że jej stan się pogarsza ale niedługo powinna się obudzić z śpiączki.

F: Ale przeżyje?

D: Nie mogę tego potwierdzić.

F: Mogę ją zobaczyć?

D: Oczywiście

( idzę do Niny )


F: Przepraszam cię, nie powinienem się na niego żucać

(wchodzi Jerome)

J: Choć już Trudie mówi że mamy już iść.

F: Ja tujeszczę trochę zostane.

J: Ok

( W domu Anubisa)

A: I jak z nią?

J: Fabian mi mówił że jest w śpiączce i...

P: I co "i"

J: I... może nie przeżyć

A: Jak to! I kto będzie teraz ze mną w pokoju i pomagał mi w zakupach?

P: Amber! Dlaczego musisz być taką blondynką!

A: A ty myślisz że się nie przejmuje?

Jo: A tak wogule to gdzie Fabian?

J: Powiedział że tam zostanie puki się nie obudźi.

A: A pozatym i tak nie chce cię widzieć.

T: Kolacja!

Al: Umieram z głodu!

Mi: Czy ty zawsze musisz myśleć o jedzeniu?

J: Muwi ten co wyżarł wszystko na balu.

M: Przestańcie się sprzeczać i jedzcie.

E: Po raz piewszy i ostatni się z nią zgadzam.

( Do domu wchodzi Fabian)

F: Hej

(mówi smutno)

A: I dowiedziałeś się czegoś nowego?

Jo: Chce wam ogłosić że ja i Patricia niedługo użądzamy tutaj imprezę z okazji świąt.

F: Nie mam jakoś ochoty

A: Ja też

P: Jak chcecie.

Jak narazie to tyle bo mam gości niedługo wstawię kolejną część

Nina_Martin

piątek, 16 grudnia 2011

Scenariusza nie bedzie

Bardzo przepraszam ale nie wstawie dzisiaj go raczej bo musze wybrac kostium do przedstawienia a jest tego 4 pudla jutro wstawie tyle ile chcecie

czwartek, 15 grudnia 2011

Zapowiedź następnych odcinków

Nina zapada w śpiączkę, Patricia uzmysławia sobie że kocha Jeroma. Jerome i Fabian kłucą się o Nine. Czy Nina się obudzi? A jeśli tak kogo wybieże Fabiana- nieśmiałego i tajemniczego chłopaka czy Jeroma?
Tego dowiecie się czytając kolejne scenariusze :p

Nina_Martin

Scenariusz cz.10

A: Źle robisz i dobrze o tym wiesz!

N: Proszę nie mów mu tego.

A: Zabiorę to ze sobą do grobu.

(w salonie)

E: Ta twoja Nina jest całkiem ładna.

F: Wiem a jej uśmiech jest taki że nawet słońce zaczyna świecić.

E: Nie znam się za dobrze na dziewczynach więc może spytaj się naszej ekspertki Amber?

F: Dobry pomysł pogadam z nią jak tylko przyjdzie

E: Nie musisz czekać już idzie.

A: Fabian i Eddie do mnie.

( W pokoju Fabiana, Micka i Eddiego)

A: A więc Eddie powiedź Fabianowi że Nina go kocha ale nie chce do niego wrócić bo chce żebyś był szczęśliwy i duma jej na to nie pozwala i jeszcze że zmieniła wygląd po to żeby ci się nie podobała.

E: Ok ale czemu ja mam to do niego mówić i tak już słyszał?

A: Wiem ale obiecałam Ninie że nie powiem tego Fabianowi.

F: Choć jedna dobra wiadomość

A: Szkoda że nie widzieliście jakie ma ekstra ciuchy normalnie wszystko bym oddała za jej obcasy.

F: Nina i obcasy?

A: Mówiłam że zmieniła wygląd. Mam pomysł żeby was pogodzić.

F: Jaki?

A: No bo ja mam zamiar urządzić bal.

F: Iii?

A: Za pierwszym razem zadziałało i tym razem również powinno.

E: A co się działo.

A: Długo by opowiadać ale w skrócie zostali królem i królową balu i zaczeli tańczyć a Nina go pocałowała.

E: A ja dotychczas myślałem że to facet powinien pocałować dziewczynę?

A: A jaki z naszego Fabiana facet.

F: Ej!
N:AAAA!!!!

A: Co to było?

F: Nie wiem chodźmy !

( wchodzą do pokoju Niny i Amber)

R: Odejdźcie albo wasza ona zginie

( Grozi jej nożem)

F: Zostaw ją!

(rzuca się na niego a Rufus przewrucił się)

R: Jak chciałeś.

(wbija Ninie nóż w brzuch, ucieka przez okno)

F: Amber dzwoń po karetkę ja zaniosę ją na dół.

A: Ok

(Fabian z Niną na rękach biegnie na dół)

F: Trudie Nina jest ranna

T: O mój boże dzwoniliście jóż po karetkę?

F: Oczywiście że tak.

J: Co się jej stało.

F: Rufus

J: Daj mi ją.

F: Nie

J: Prosze daj mi ją.

P: Fabian daj Ninę Jeromowi i nie kłućcie się więcej.

F: Ok

(podaje niechętnie Nine)

F: Ale uważaj.

T: Karetka już przyjechała

J: Trudie jadę z wami.

F: Ja też

T: Dobrze ale więcej osób nie zabiore

N: Jerome i Fabian słuchajcie mnie jeśli nie przeżyje.... kocham was....

J/F: Nawet tak nie mów

Jak narazie tyle. Sibuna!

Nina_Martin

Scenariusz cz.9

O to scenariusz:

G:... To moja siostra.

N: Jak to? To dlatego znała moje imię?

G: Nie Sara nie wiedziała nawet że istniejesz, rozstałyśmy się gdy byłyśmy bardzo małe i więcej się nie widziałyśmy.

N: To takie smutne.

G: Może i tak ale mam dla ciebie coś co ci się przyda ale otwuż dopiero jak będziesz na miejscu.

N: Dobrze. Dobranoc

G: Dobranoc skarbie.

( Następnego dnia w domu Anubisa )

N: Czy aby napewno dobrze zrobiłam?

( Wchodzi, idzie pokoju)

N: Hej.

A: A ty kto jesteś?

N: Amber nie wygłupiaj się to ja Nina!

A: Napewno nie Nina gorzej się ubiera i nie maluje się.

N: Jeśli nie wieżysz to zadaj mi pytanie.

A: Ok... 1) Ile sukienek przymieżyłam idąc na randkę do pralni.

              2) Gdzie po raz pierwszy całowałaś się z Fabianem.

               3) Co robiliśmy przez prawie cały semestr

                 4) Jak nazywa się nasz klub

N: Dokładnie 27 sukienek, na balu, szukaliśmy skarbu i Sibuna czyli Anubis od tyłu.

A: Jej to naprawdę ty!!

N: No od samego początku ci mówiłam.

A: To idę po Fabiana!

N: NIE!

T: Kolacja!

N: Może potem ci powiem idę się przebrać.

A: Ok

( w jadalni)

A: Nie uwieżycie Nina wróciła!

Mi: To idę po Fabiana.

A: Ok napewno się ucieszy.

( W pokoju Fabiana i Micka)

Mi: Stary wstawaj i ogarnij się twoja księżniczka wruciła!

F: Nina... Nina!! Już szybko zaraz przyjde!

Mi: Możesz się nie spieszyć jest u siebie.

F: Acha.

( w pokoju niny i amber nina się przebrała i wygląda tak):



( Schodzi na duł)

N: Hej wróciłam

( udawany uśmiech )

W: WoW

J: Zmieniłaś się.

N: Wiem

Mi: A skąd taka zmiana?

N: Tak...poprostu

Mi: Mamy dla ciebie 2 niespodzianki pierwsza to to że mamy nowego.

E: Hej jestem Eddie a ty zapewne Nina o której Fabian ciągle mówi.

( smutna)

N: Raczej tak.

E: Coś źle powiedziałem?

N: Nie nie tylko...

A: A oto druga niespodzianka...

F: Hej Nina...

N: H...e...

(ucieka)

P: A tej co jest.

F: Nie wiem ale idę do niej.

A: Nie ja pójdę.

F: Ale...

A: Nie jak coś to cię zawołam

( idzie)

E: Dlaczego na twój widok uciekła?

F: Długa historia

Jo: Widzisz ona już cię nie chce więc możesz chodzić zemną.

F: Joy to przez ciebie więc nie zbliżaj się do mnie.

P: Joy czekaj!

( w pokoju Niny i Amber)

A: Dlaczego uciekłaś?

N: Dlatego nie chciałam przyjeżdżać

(płaczę)

A: Czyli bo nie rozumiem zbytnio?

N: Bo widzisz jak przyjechałam myślałam że jeśli zmienię wygląd on nie będzie mnie chciał i... sama nie wiem.

A: Uwież Amber Milington on za tobą szaleje a ty za nim.

N: Wiem kocham go do szaleństwa ale ja czuje że nie mogę z nim być. Nie po tym co się przed moim wyjazdem stało. Chce żeby był szczęśliwy i tyle

Zaraz kolejna część. Sibuna!

Nina_Martin

Przeprosiny

Z przykrością stwierdzam że scenariusz może się dzisiaj nie pojawić ale spróbuje napisać na komórce

 Sibuna!

Nina_Martin

środa, 14 grudnia 2011

Scenariusz cz.8

Oto kolejna część, fabuła jest podobna do tej z bloga link bo bardzo a to bardzo mi się podobała:

( Nina u fryzjera)

Fr: Jaką fryzurę sobie pani życzy?

N: Może....ta. Ale proszę zostawić kolor



Fr: Oczywiście

( Po powrocie od fryzjerki, w domu Gran)

G: Kochanie, to podjęłaś już decyzję?

N: Tak wracam do domu Anubisa.

G: To może być za dwa dni?

N: Oczywiście! Tylko muszę kupić parę żeczy i pójdę się spakować.

G: Rób co chcesz ja cię nie popędzam.

N: To ja dzwonie do Jenny.

( Po zakupach Nina idzie się pakować, to zdjęcie żeczy które spakowała)
    


N: Ok jestem gotowa.

( do pokoju wchodzi Gran)

G: Przed wyjazdem chce ci powiedzieć prawdę

N: Czyli co?

G: To nie przypadek że wysłałam cię do Domu Anubisa.

N: Jak to?

G: I twoi rodzice żyją...

N: Naprawdę? Mogę ich zobaczyć?

G: Niestety nie ukrywają się dla twojego bezpieczeństwa.

N: A znałaś Sarę  Frobisher-Smythe?


G: Oczywiście że ją znałam

Scanariusz cz.7 ( chyba)

Hej sorry za bledy ale pisze z komurki bo siora zabrala mi lapyopa i nie mam jak napisac scenariusza a oto on:

(kilka dni po wyjeździe Niny, dzwoni do niej Amber)

N: Hallo?

A: Nina kiedy wracasz?

N: Chyba wogule, nie wiem co bym zrobila gdybym go zobaczyla

A: Ale to nie o ja calowal tylko ona jego! On od twojego wyjazdu nic nie je i nie spi nawet nie wychodzi z pokoju.

N: Prosze nie mów o nim, nawet nie wiesz jak mnie to boli.

A: Ale on.

N: Musze kończyc bo... Pa.

( rozłacza sie, do jej pokoju wchodzi jej przyjaciolka Jenny)

Je: Dlaczego placzesz?

N: Nie placze to tylko alergia.

Je: Nie wciskaj mi kitu z kotami. Co sie stalo?!

N: Przed wyjazdem zerwalam z chlopakiem i nie wiem czy wrucic bo ie jestem pewna jak zareaguje jak go zobacze.

Je: Wierze w to ze cos wymyslisz, ale radze tobie tam jechac czuje ze tesknisz za tamtym miejscem.

( wychodzi )

N: Wiem co zrobie...

Postaram sie napisac jak najszybciej scenariusz. Sibuna!

Nina_Marin

wtorek, 13 grudnia 2011

Scenariusz cz.6

Bez dodatków scenariusz cz.6+ czy chcecie house of Anubis z jakimś innym serialem?:

N: Amber co ty na to żeby kupić Fabianowi jakiś prezęt?

A: Genialny pomysł!

N: Co ty na bransoletkę ale nie taką zwykłą z sercem ja będę miała taką samą.

A: Fajny pomysł! A ja chyba kupie coś Alfiemu, co ty na to?

N: Ok, myślałam że nie podoba ci się?

A: No bo nie! Ale... po prostu myślałam że miło by było mu dostać prezęt.

N: Dobrze jak chcesz.

( po pewnym czasie )

N: O Alfie dzwoni!

A: To odbieraj.

N: Hallo.

Al: Hej jesteśmy w tam gdzie wy może się spotkamy?

N: Ok.

( Po spotkaniu wchodzą do domu Anubisa)

Al: Ta czapka jest rewelacyjna!

A: Dzięki.

N: Ja idę do salonu muszę dać Fabianowi prezent.

J: Idę z tobą.

N: Ok

( Nina wchodzi do salonu a Joy szybko całuje  Fabiana)

N: Mogłeś mi po prostu powiedzieć.

F: Nina to nie tak?

N: Nie tłumacz mi tego, muszę już jechać.

( rzuca w jego stronę prezent )



( Nina biegnie po walizkę, a Fabian za nią)

F: Nina zaczekaj!

N: Zostaw mnie!

(biegnie do taxi i odjeżdża)

A: Joy jak mogłaś!

Jo: Mówiłam jej że pożałuje.

( w pokoju Fabiana i Micka, wchodzi Amber z prezentem od Niny)

A: Otwóż to jest dla ciebie.

(wychodzi, Fabian otwiera prezęt, w środku jest pudełeczko w kształcie serca a na nim przyczepiona karteczka)


Mam nadzieje że wam się podoba. Sibuna!

Nina_Martin


 

Scenariusz cz.5

N: To ja idę do pokoju. Pa.

A: To ja idę z tobą.

N: OK

(w pokoju Niny i Amber)

A: Więc jak układa ci się z Fabianem?

N: Jest cudowny.

A: Coś ci powiem ale nikomu nie mów?

N: Ok, ok nikomu nie powiem.

A: Trudie mówiła że to ma być niespodzianka, ale podsłuchałam jak rozmawiała z Victorem o tym że ma przyjechać do nas nowy uczeń.

N: Acha a co ma to wspólnego ze mną?

A: To że też jest z Ameryki.

N: Acha, przepraszam cię ale wole się teraz spakować bo za kilka dni wyjeżdżam.

A: To już?!

N: Tak, Amber, tak.

A: Pomogę ci.

N: Dzięki Amber.

A: Na Amber Milington zawsze można liczyć!

( po pewnym czasie, sen Niny)

GS: Nie pozwól jej was poróżnić!

N: Ale komu?

GS: Joy...

( Nina się budzi, idzie na kolacje )

N: Hej

M: Może ktoś z was wie kiedy przyjeżdża Mick?

P: Nie ale chyba w czwartek.

J: A co są jakieś problemy w maraju?

M: Nie! I to nie twoja sprawa!

F: Może byście przestali krzyczeć?

J/M: Nie!

N: Jaka zgodność zdań.

W: Hahaha..

A: A tak wogulę Nina może poszłabyś zemną jutro na zakupy?

N: Ok a o której pójdziemy?

A: Może o 13:15?

N: Ok ale muszę tu być o 15.

F: A czemu?

A: Bo Nina  jutro wyjeżdża.

F: Co?!

N: Ale tylko na tydzień.

A: To musimy urządzić przyjecie pożegnalne!

W: Nie!

A: Czemu.

N: Amber nawet nie ma kiedy.

( Jutro w centrum handlowym)


Zaraz kolejna część. Sibuna!

Nina_Martin

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Scenariusz cz.4

Przepraszam że wczoraj nie wstawiłam kolejnej części ale moja siostra zabrała mi laptopa i nie miałam jak go napisać ( nie jest za dobry do pisałam go w notatniku dzisiaj w szkole):

( Na zebraniu Sibuny )

P: Po co zwołałaś zebranie Sibuny?

A: Właśnie myślałam że koniec tajemnicy?

N: Ok nie ważne a teraz przejdę do rzeczy. Jak szłam z Fabianem na kolacje usłyszałam Sarę mówiła że dała mi prezent więc odrazu  wiedziałam że chodzi o pudełko. A w tym pudełku był...

A: Coś bardzo drogiego i ładnego?

N: Daj mi dokończyć. Naszyjnik a w nim była karteczka. Więc przeczytałam ją a tam pisało że mam dać ten naszyjnik miłości swojego życia ale nie wybierać pochopnie.

A: Na pewno chodzi o Fabiana

( Jerome wychodzi z pokoju i trzaska drzwiami)

Al: A temu co jest?

N: Nie wiem.

V: Wybiła dziesiąta wiecie co to znaczy macie dokładnie pięć minut a potem chce usłyszeć jak upada TA szpilka.

N: Ok Victor wiecznie żywy się odezwał więc do jutra

F: Pa

( po chwili)

A: Nina co myślisz o tym żeby urządzić bal ale taki prawdziwy?
 
N: Dobry pomysł. Tylko skont wytrzasnę sukienkę?

A: O to się nie bój ja mam takich z tysiąc!

N: Co myślisz o tej zagadce?

A: Nina uwierz   Amber Milington to na pewno Fabian.

N: Ja też ale miałam nie wybierać pochopnie.

A: Porozmawiamy o tym jutro.

N: Masz racje.

( Sen Niny )


GS: Nino...

N: Tak Saro?

GS: Nino nie pozwól jej zniszczyć waszego związku!

N: Ale komu?

GS: Joy. Ona jest do wszystkiego zdolna

N: Saro nie odchodź!

( Na śniadaniu, do jadalni wchodzi Nina)

M: Źle wyglądasz. Co się stało?

N: Miałam koszmary.

A: Dlatego powinnam regularnie spać.

F: Dla mnie Nina nawet taka wygląda przepięknie.

N: Dzięki Fabian.

(całuje go)

Jo: Nino możemy na słówko?

N: Ok.

( idą do pokoju Joy i Patrici i Mary)

Jo: Oczep się od Fabiana!

N: Bo co?

Jo: Bo Fabian jest mój! Co on ma Niby widzieć w takim zerze jak ty?! On kocha mnie i tylko mnie!

N: A co na to Fabian?

Jo: Nie toja sprawa. Odczep się od niego a jeśli nie źle się to skończy!

N: Nie!

Jo: Co!

N: Mowie nie. Kim ty jesteś żebyś kazała mi zerwać z nim?!

( Nina wychodzi )

P: Co się stało że tak krzyczałyście?

N: Kazała mi zerwać z Fabianem a jeśli nie to źle się skończy.

P: Wzięła sfiksowała dziewczyna.

(Idzie do salonu)

A: Ale się darłyście. Było słychać was aż tutaj.

N: Nie moja wina, ona jakieś absurdy wymyślała.

F: Naprzykład?

N: Kazała mi z tobą zerwać bo coś mi zrobi.

Al: Ja coś czuje że ona jest kosmitką.

Mi: Sam nim jesteś.

M: Tak naprawdę wszyscy nimi jesteśmy.

Mi: A ty co tak go bronisz?

M: Wcale nie!

Mi: Ok przepraszam mała nie chciałem poprostu on mnie drażni.

M: Ok przeprosiny przyjete

(całuje Micka)




Później wstawię kolejną część + Dodałam kawałek. Sibuna!

Nina_Martin

niedziela, 11 grudnia 2011

Scenariusz cz.3

Ten scenariusz jest specjalnie dla Julka_Sibuna która jako pierwsza napisała komentarz na moim blogu co jest dla mnie bardzo ważne. A o to scenariusz:


(Nina odpycha Jerome, i ucieka do pokoju. Płaczę)


A: Co się stało?


N: Jerome mnie pocałował a ten kwiat był od niego!


A: Fabian o tym wie?!


N: Nie ale napewno zaraz się dowie.


( Do pokoju wchodzi Patricia )


P: Joy przyjechała!!... Co się tu stało?


A: Jerome ją pocałował.


P: Wiem że nie miałyśmy dobrego początku ale jak koleżanka koleżance powiem ci żebyś się tym nie przejmowała Fabian to zrozumie.


N: Napewno?


A/P: Tak! 


A: On za tobą szaleje!


N: Okej to idę do niego :)


( W pokoju Fabiana, Micka nie ma bo jak  wcześniej pisałam wyjechał)


F: Hej Nina. Co się stało?!


N: Nie bodź zły ale Jerome mnie pocałował.


F: Co! Zaraz sobie z nim pogadam


N: Nie! Nic mu nie rób.


F: Ok


(całuje Ninę)

F: Lepiej

N: Heh, o wiele lepiej

F: Chodźmy zaraz kolacja

N: Ok

GS: Idź tam, gdzie zakończyłaś...

N: Co?

F: Co "Co" ?

GS: Masz moc Nino... Dałam ci prezęt czemu go nie otworzyłaś... Obiecałaś mi.

N: Dotrzymam słowa.

F: Jakiego słowa?

N: Nic to do Sary mam wskazówkę.

F: Acha

N: Idę do pokoju. Zebranie Sibuny za pół godziny, powiedz reszcie

( w salonie)

F: Zebranie Sibuny za pół godziny.

A: Dobrze tylko pomaluje paznokcie!

P: Cała Amber.

A: Na jaki kolor pomalować saladynowy czy morski?

Al: Dla mnie w każdym będziesz wyglądać pięknie.

A: To słodkie Alfie ale to życiowa decyzja

J: No to niech będzie morski.

A: Ok, saladynowy.

( W pokoju Niny i Amber, Nina otwiera pudełko a w nim naszyjnik z sercem)

N: Ok, więc otwieramy

(W środku serca jest karteczka)

N: " Naszyjnik podaruj miłości swego życia, nie wybieraj pochopnie". Ale co to znaczy?


Zaraz napiszę kolejną część jak narazie to tyle. Sibuna!

Nina_Martin